Złośliwość rzeczy martwych

Posted by & filed under .

pralkaNo i masz ci los… jak coś się zacznie psuć – to wszystko naraz. Też tak macie? U mnie w zeszłym tygodniu wylała pralka, wczoraj zleciało mi żelazko i przestało działać – a dziś odmówiła posłuszeństwa zmywarka… Bez tej ostatniej to ja sobie poradzę, ale pralka i żelazko muszę jak najszybciej mieć – bo przy małych dzieciach – stos prania może w ciągu tygodnia przerosnąć moce przerobowe domowej pralni…

Tak więc – chcąc nie chcąc, wybraliśmy się jeszcze wczoraj do sklepu i kupiliśmy pralkę i żelazko. Dziś nam przywieźli pralkę (akurat byłam sama w domu – ale panowie z http://www.rwtrans.pl/ byli bardzo mili i pomimo tego, że nie musieli – wnieśli mi nowy nabytek do samej łazienki) no i czekam teraz tylko na ojca, który podłączy mi węże, żebym mogła ją wypróbować. Bo żelazko to ja już wczoraj sprawdziłam i jestem zadowolona:-) Kupiliśmy proste, normalne, ale dobrej firmy – bez żadnych fajerwerków… i to była dobra decyzja. A pralka – właściwie pralko-suszarka. Tu już poszaleliśmy – poczytałam opinie – i wybraliśmy urządzenie z górnej półki – z opcją suszenia… Mam nadzieję, że będę zadowolona – tak jak większość użytkowników z ceneo..